Rozwój konkurencji rynkowej
Mimo że konkurencja ze strony chociażby systemu operacyjnego MacOS rośnie, na rynku komercyjnym wciąż nikt nie jest w stanie zabrać Windowsowi palmy pierwszeństwa. Do tego dochodzą także idealnie sprawujące się, ale zaadresowane głównie do zaawansowanych użytkowników komputerów systemy Linux, od lat tworzone i udoskonalane zupełnie za darmo, dzięki wspólnemu wysiłkowi. Wszystko za sprawą dość sporej niechęci do Microsoftu, jaka panuje wśród współczesnych użytkowników komputerowych. Szczególnie ci bardziej zaawansowani, rozpoznający w mgnieniu oka słabe i mocne strony danej aplikacji, bardzo niekorzystnie wypowiadają się od lat o monopoliście. Słusznie donoszą, że Microsoft tylko prozaicznie udoskonala swoje produkty i w istocie robi wszystko, aby jak najwięcej zarobić, póki jeszcze ma do tego pozycję. Stopniowo jednak zwiększa się liczba użytkowników na tyle zaawansowanych, że nie boją się podjąć ryzyka zainstalowania Linuxa czy MacOS w swoim sprzęcie. A ponieważ specjaliści z branży wypowiadają się w samych superlatywach o takim rozwiązaniu, wielu dobrze czujących nowe technologie młodych ludzi decyduje się na własnej skórze przekonać się, jak funkcjonuje faktycznie ten reklamowany, zupełnie inny system operacyjny. A dzięki rozwojowi konkurencji także ten monopolista musi bardziej przykładać się do swoich produktów.