Poprawianie niedoskonałego produktu
Firmy, które dominują na całym rynku i od lat mają niezagrożoną niczym pozycją są na najlepszej drodze do stania się klasycznymi monopolistami. A największą wadą takich korporacji jest przede wszystkim całkowita nieumiejętność analizowania właściwej strategii rozwoju. Najlepszym przykładem może być tutaj Microsoft, który jako pierwszy zaproponował użytkownikom komputerów system idealny, Windows. Ale system ten idealnym był tylko na czas jego wprowadzenia na rynek. Tymczasem szefostwo Microsoftu przekonane o niezawodności własnych rozwiązań kontynuowało produkcję tych samych rzeczy w nieco nowszym opakowaniu, zyskując kolejne miliony na sprzedaży tego samego Windowsa z pewnymi poprawkami. Nie wynikały one jednak z chęci rozwijania własnego produktu, a po prostu z chęci optymalizacji zysków. Dopiero po latach, gdy na rynku nagle pojawił się masowo dostępny Internet i użytkownicy z całego świata zaczęli wymieniać się opiniami na temat poszczególnych aplikacji wbudowanych w system oraz możliwych do ściągnięcia z sieci alternatywnych programów, do właścicieli korporacji dotarło, że istnieje wiele dużo lepszych rozwiązań od tych promowanych przez sam Microsoft. I w przypadku niektórych aplikacji, jak przeglądarki internetowe, do dzisiaj nie udało się powrócić firmie do swojej pozycji sprzed lat.